Wycieczka

Kazimierz Dolny nad Wisłą to perła polskiego renesansu, którą zobaczyli w dniach 23-25 września uczniowie z kl. 5A i 5B. Siedemnastowieczny Kazimierz Dolny był znanym ośrodkiem handlu zbożem, które spławiali do Gdańska nadwiślańscy flisacy. Schronisko, w którym spaliśmy, było przerobione ze starego, zabytkowego spichlerza. Nad brzegiem Wisły znajduje się nowoczesny port jachtowy z polem namiotowym, na które mieliśmy widok z okien schroniska. Z Kazimierza Dolnego można wybrać się promem na drugi brzeg Wisły do malowniczo położonego na wzgórzu Janowca z szesnastowiecznymi ruinami zamku. Wybraliśmy się tam autokarem (poziom wody był zbyt niski) i zwiedziliśmy ruiny zamku, muzeum, barokowy drewniany dwór z Moniak oraz chatę flisacką.

W samym Kazimierzu Dolnym wędrując z przewodnikiem dotarliśmy do "ściany płaczu", na Mały Rynek i Rynek z zabytkowymi kamieniczkami w stylu "renesansu naiwnego" i studnią znaną z wielu filmów. Zobaczyliśmy też Zamek, a właściwie jego ruiny z XIV-XVI wieku i część zabudowań zamkowych oraz Basztę z XIII w. Widok ze szczytu wzgórza Trzech Krzyży wart jest trudów poniesionych podczas wspinaczki.

Kolejną dużą atrakcją był Norowy i Korzeniowy Dół, wąwóz lessowy z rosnącymi na skarpie drzewami z poskręcanymi korzeniami. Oczywiście wędrowaliśmy w stronę słońca wzdłuż Wisły i zajadaliśmy tradycyjne "Kazimierskie Koguty" wypiekane w piekarni obok schroniska. Wróciliśmy zmęczeni i niewyspani, ale zadowoleni.